ZeroDC Grizzly pas do biegania. - Test i recenzja.

Kolejną rzeczą testowaną przez nas z oferty ZeroDC jest pas do biegania Grizzly. Pierwsze wrażenie takie jak przy szelkach, porządne wykonanie, cudowne kolory, bezpieczne, trwałe odblaski i wiele drobnych dodatków które okazały się być strzałem w dziesiątkę. Ten pas sporo zmienił moje mniemania na temat biegania z psami. Wcześniej sądziłam że zwykła opięta wokół przewodnika smycz wystarczy. Właśnie, że nie wystarczy. ;) Dlaczego? Myślałam że Gaszka to pies, który woli biegać obok przewodnika, albo drepcze i nie ma mowy o ciągnięciu. Czy rzeczywiście?
Niekoniecznie. Budowa pasa mocno ogranicza wstrząsy odczuwane przez psa, co rozwinęło skrzydła mojej "nieśmiałej" suczki i sprawiło że ciągnie na równi z Ru. Byłam wyjątkowo zaskoczona. :D Już zdążyłam się pogodzić że zaprzęgu z nich nie zrobię, a tu taka niespodzianka. Ponadto pas jest bardzo wygodny, nie zsuwa się, nie przekręca, nie uciska i nie ogranicza ruchów. Robiłam w nim dystansy ponad dwadzieścia kilometrów i obeszło się bez otarć i śladów, robiłam także szalone biegi prędkościowe i również nie napotkałam problemów. Przeciwnie do smyczy która zostawiała piekące ślady na skórze...
Pas z tyłu ma dużą kieszeń, która dla psiarza jest po prostu niezbędna, mieszczę tam gaz pieprzowy, zapas woreczków, telefon i klucze. Budowa kieszeni zapobiega wypadaniu czegokolwiek ale i też jest bardzo łatwa w otwieraniu podczas biegu. Na bokach mamy dwa duże wyraziste odblaski i kółeczko. Moje służyło do dopinania kagańców kiedy podjeżdżaliśmy do szutrowych ścieżek tramwajem. :) Kolory są jaskrawe jak widać na fotce, dla mnie jako fanki pięknych akcesoriów po prostu cudo. Dwa paski z gąbką zabezpieczają pas przed przesuwaniem w górę, przebiegając od tyłu do przodu pasa między nogami przewodnika. Sądziłam, że będą niewygodne, ale jak zwykle myliłam się. ;) Miejsce podpięcia psa to mocna linka zamocowana z dwóch boków pasa z przodu. W ten sposób siła ciągnięcia czworonoga jest bardzo bezpiecznie rozkładana.

Skonsultowałam budowę pasa na swojej uczelni z profesorem anatomii, z ciekawości jak szarpnięcia i ciągnięcie w taki sposób działają na biegnącego człowieka. Odpowiedź... Bardzo pozytywnie. Bez narażania układu ruchu, zmuszamy się do stabilizacji korpusu podczas biegu, co jest świetnym ćwiczeniem mięśni tułowia. Tak od siebie dodam, że warto wymierzyć się porządnie przed zakupem, bo nie spodziewałabym się że taka jestem kobieca.... Albo puszysta, cóż. ;) Powyżej filmik jak to wygląda w ruchu oraz ogólny wygląd pasa w szczegółach. :D

PODSUMOWANIE:
  • Budowa pasa sprawia że ciągnięcie jest bardzo komfortowe dla czworonoga i przewodnika.
  • Jest całkowicie bezpieczny dla układu ruchu oraz skóry.
  • Piękny! Nie widziałam nigdzie w ofercie sklepów równie jaskrawych kolorów. 
  • Wyposażony w kieszeń oraz odblaski.
  • Świetny system stabilizacji pasa, nie przesuwa się i nie przekręca.
  • Doskonale dopasowany do ciała.
  • Równie łatwo go czyścić co szelki Short. :D
  • Bardzo wygodny, nie powoduje otarć, nie krępuje ruchów.
  • Przystępna cena, 119 zł na ZeroDC
Pssst, kod wartowniki nadal działa i zapewnia 10% zniżki! :D
Nasze testy trwały od 26 października, na chwilę pisania postu pas był używany trzy miesiące i na koncie ma około ponad trzy i pół setki wybieganych kilometrów. :) Recenzja zostanie uaktualniona po pół roku używania i z każdym nowym rokiem.