Wrocław z psem: Cafe Macondo.

We Wrocławiu jest gdzie iść na spacer, pobiegać czy też zrobić trening z psem, mamy sporo parków, jest Odra i całe tereny nad ową rzeką, kluby agility, flyball, lasy i inne. Nie jednak na tym chciałabym się skupić w tej serii, a na tym gdzie można z psem iść towarzysko, na ciastko, obiad, złapać klimat i po treningu, spacerze czy bieganiu usiąść razem w jakimś miłym miejscu. Oczywiście poszukiwania rozpoczęłam od swojej aktualnej okolicy, czyli Nadodrza. Pierwszy raz poszłam sama, zobaczyć co takiego znajdę tutaj, gdzie są jakie sklepy i czy znajdę miejsce do którego chce się wracać. Już mijałam żółty szyld kiedy na witrynie ujrzałam wielki napis. Jarmark Cudów. Nie mogłam nie wejść i pooglądać, w końcu jestem kobietą. Cudami okazały się przedmioty różne, wszystkie tworzone przez indywidualnych twórców ręcznie. Przepadłam, rzecz jasna, lecz w luźnej rozmowie z miłą panią wyszło, że mają tutaj też kawiarnię i że lubią pieski. Wspaniale. Pierwszy raz na herbatę wybrałam się sama z Kasią, Wichurą i Gaszką. Ru nie należy do amatorów wychodzenia żeby łazić po mieście, więc to był typowo kobiecy wypad. :D Osobiście uznaję, że ceny są słuszne, a poza klimatem magią tego miejsca jest fakt, że ciasta są zawsze inne i zawsze świetne. To nie wypieki które można spotkać w każdej piekarni, lecz ciasta których mimo że piec lubię, często nie znałam i nie widziałam nigdzie indziej. Kawy nie pijam, aczkolwiek herbata jest bajeczna, oczywiście niezwykła, pierwszy raz tam piłam herbatę cynamonową i marcepanową, z miodem kasztanowym. Brzmi dobrze? Doskonale!
W temacie sklepu, to świetne miejsce aby kupić oryginalny prezent. Drobiazgi są różne, od toreb przez biżuterię, pluszaki i świeczniki. Burka zostawiać nie trzeba, może się spokojnie kiziać z paniami podczas gdy właściciel podejmuje ważne, życiowe decyzje takie jak wybór prezentu dla przyjaciółki. Znajdzie się tam, jak należy sporo przedmiotów z motywem zwierzątkowym, dla psiarza czy kociarza.
Klimat jest bardzo nietypowy, może nie często bywam w kawiarniach, ale nie widziałam niczego podobnego do Macondo. Jest bardzo artystycznie, kolorowo, ale też w pewien sposób tajemniczo. Motywem przewodnim są podróże i często organizowane są także wieczory tematyczne. Na każdy miesiąc na stronie fb Macondo znaleźć można terminarz. Mi osobiście nie zdarzyło się jeszcze mieć czasu na taki wieczorek, ale może w końcu coś wybiorę.
W temacie psim, muzyka w środku jest spokojna i o odpowiedniej głośności, co zarówno nie męczy ludzi jak i czworonogów. Wszelkie sprawy jadalne są porządnie przykryte, a w razie potrzeby zostałam poinformowana że może zostać podana woda dla psów. Przestrzeni jest dosyć sporo, a krzesła niskie co sprawia że nawet z trzema psami wszyscy czuli się komfortowo.
Macondo dzieli się na sklep i  kawiarnię która ma część dolną, oraz górną. Góra jest bardzo mała, mieści stoliczek i kanapę, a prowadzą do niej magiczne błękitne schody. Wyjątkowo tam romantycznie i spokojnie, można się wygodnie rozsiąść na kanapie i mówić o czym się chce, sam na sam z drugą osobą. Łatwo się domyślić, to zwykle "loża" moja i Karola, na wspólne wyjścia na herbatę całą rodziną.
Mnie oczarowało to miejsce, nie tylko dlatego że "można z psem", ale i klimatem, swoją unikalnością, sympatyczną obsługą i niesamowitym sklepem. Za każdym razem kiedy mam gości zwykłam już ich tam wyciągać, szczególnie kiedy są psiarzami. Warto. Jak wspominałam, herbata jest cudowna, podejrzewam że kawa także, ciasta są zarówno zaskakujące jak i pyszne. Każdy szczegół, włączając w to kolory kubków i kształt talerzyków jest dopracowany i każdy życzliwie wita czworonogi, nawet kiedy łażą po lokalu bez smyczy. Układ sklepu zapobiega stłuczeniu czegoś przez burki, czy też przewróceniu krzeseł w kawiarni. To jedno z tych "moich" miejsc we Wrocławiu, tych dla których to wielkie miasto ma swoje uroki. Nie będę się więcej rozpisywać, po prostu zachęcam, poszukajcie żółtego szyldu na ulicy Pomorskiej. :) Więcej fotek tutaj.

3 komentarze:

  1. Świetnie, że są takie miejsca. Ja też chcę zabrać się za to, na razie wiem o jednym psiolubnym miejscu gdzie można zatrzymać się z psem na coś ciepłego. Czuję, że w Bydgoszczy to nie łatwa sprawa ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, dzięki za cynk o tym miejscu. Dodamy je do naszej bazy miejsc przyjaznych psom w Polsce. Pozdrawiamy,
    www.piesnaurlopie.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe miejsce :) Jeśli będziemy we Wrocławiu z pewnością zajrzymy :)

    OdpowiedzUsuń